Witam!

Swoją przygodę z fotografią zacząłem w niepamiętnych czasach dziecięcych, kiedy to tato chcący w profesjonalny sposób utrwalać życie naszej rodziny, skompletował niczego sobie sprzęt, z ciemnią włącznie. Ja oczywiście nie miałem prawa tknąć tego wszystkiego, ale to właśnie wtedy dojrzała we mnie myśl, że też bym tak chciał. Musiało minąć kilkanaście lat, żebym swoje myśli mógł zamienić w czyny. Ojcowskie przyzwolenie na używanie aparatury stało się faktem. Ciemnia stawała się jasna. To dzięki archaicznemu acz solidnemu i przede wszystkim analogowemu sprzętowi ojca mogłem poznać mechanizmy tworzenia obrazu na materiale światłoczułym. W późniejszym czasie rozwinąłem swoje umiejętności o fotografię cyfrową. Pstrykanie zdjęć stawało się coraz bardziej świadome. Aparat stał się nieodzownym towarzyszem każdej mojej eskapady, a karta pamięci zapełniała się zdjęciami ludzi i krajobrazów. Obecnie mam przyjemność być mężem mojej Żony i ojcem dwójki naszych dzieci.Rodzina zresztą na własnej skórze permanentnie doświadcza mojej pasji i co najważniejsze, nie ma mi tego za złe.